Czego uczy Pytia?
8/02/2017
Przed wejściem do słynnej delfickiej świątyni widniał podobno napis „Poznaj samego siebie”. Napis to trochę zaskakujący, biorąc pod uwagę, że urzędowała tam przepowiadająca przyszłość Pytia. W końcu w kolejce po jej radę ustawiali się możni tamtejszego świata, którzy chcieli zasięgnąć porady na temat przyszłości, a nie chętni na warsztaty z introspekcji. Gdyby Pytia wynajęła jakąś dzisiejszą agencję reklamową, pewnie dyrektor kreatywny zaproponowałby baner bardziej adekwatny do charakteru świadczonej usługi – coś w rodzaju: „Poznaj jutro dzisiaj” , „Przyszłość bez tajemnic” albo „Jutro i dzisiaj w pakiecie w jednej cenie”. Kapłani delfickiej świątyni nie korzystali jednak z usług reklamowych agencji.
Może to nawet lepiej, że nie korzystali, bo w tej zachęcie do samopoznania kryła się chyba ważna intuicja. Laozi (lub jak kto woli Lao Tze), twórca taoizmu i legendarny filozof, miał powiedzieć kiedyś: „Uważaj na swoje myśli, stają się słowami. Uważaj na swoje słowa, stają się czynami. Uważaj na swoje czyny, stają się nawykami. Uważaj na swoje nawyki, stają się charakterem. Uważaj na swój charakter, staje się twoim przeznaczeniem.” Podobną myśl nieco lakonicznej wyraził Budda: „Wszystko czym jesteśmy, jest wynikiem myśli, jakie wytwarzaliśmy… Stajemy się tym, o czym myślimy”. Jeśli Laozi i Budda mieli rację, nasze dzisiejsze myśli, czyny i nawyki – czyli to kim teraz jesteśmy – decydują w jakimś sensie o naszej przyszłości.
Oczywiście, trudno naiwnie zakładać, że wystarczy o czymś pomyśleć, aby słowo (czy raczej myśl) stało się ciałem (czy rzeczywistością). Tego typu umiejętności zwykłym śmiertelnikom są raczej obce. Naszym losem miotają przypadki, a także od czasu do czasu dujące dziko wiatry historii. Trudno zatem zakładać, że sama zmiana sposobu myślenia czy nawyków sprawi, że będziemy żyli długo i szczęśliwie. Każdy z nas ma także inne wrodzone skłonności i predyspozycje, odziedziczył inny koktajl genetyczny i nazbierał różnych życiowych doświadczeń. Jednak poczucie, że to, jak radzimy sobie z zastaną rzeczywistością może zależeć od naszego myślenia i ukształtowanych przez nie nawyków nie wydaje się zupełnie pozbawione sensu. Niegłupio może zatem radziła delficka Pytia zachęcając, żeby poświęcić trochę czasu na samopoznanie zanim ustawimy się w kolejce do wyroczni albo wejdziemy na stronę www.poznajswojaprzyszlosc.pl
Specjaliści od biznesu zwróciliby uwagę Pytii na jeszcze jedną kwestię. Skoro nasza przyszłość zależy w jakiejś mierze od tego kim jesteśmy dzisiaj, to możemy na nią wpływać, odpowiednio modyfikując nasze myśli, działania i nawyki. Z puntu widzenia biznesu przepowiadania przyszłości to już poważny problem. No bo, co zrobić, jeśli klient wyjdzie od wyroczni z jedną przepowiednią na kartce, a po kilku miesiącach zmieni znacząco swoje patrzenie na świat i nawyki, w rezultacie czego przepowiednia straci aktualność? Gdyby, dajmy na to, taki porywczy z natury Edyp zrobił porządną, poranną praktykę jogi i trochę pomedytował, może nie uniósłby się gniewem i nie zabił przypadkowo Lajosa, Jokasta nie zostałaby wówczas wdową i nie mógłby jej poślubić, a zatem przepowiednia wyroczni by się nie spełniła. Dzisiejsi prawnicy zaleciliby zapewne Pytii włączenie drobnym drukiem małego disclaimera do umowy, w którym zastrzegałaby, że przepowiednia może się nie sprawdzić, jeśli klient zacznie np. chodzić regularnie na jogę.
Nawiasem mówiąc, Pytia radziła sobie z reklamacjami klientów całkiem nieźle. Kiedy jeden z nich zaczął narzekać, że obiecano mu narodziny syna, a nie córki, kapłani wyroczni natychmiast wytłumaczyli mu, że przepowiednia brzmiała: „Syn nie, córka”, on zaś źle usłyszał przecinek, bo wydawało mu się, że Pytia powiedziała: „Syn, nie córka”. Dzisiejsi prawnicy mogliby zatem pobierać u Pytii lekcję.
Z tych być może mało zbornych historyjek, wynika jednak kilka ważnych wniosków. Po pierwsze, jeśli chcemy jakoś pozytywnie kształtować na naszą przyszłość, warto zwracać uwagę na to, o czym myślimy i jakie mamy nawyki dzisiaj. Po drugie, praktyka jogi z pewnością nie zaszkodzi, a może nawet pomóc niektóre złe nawyki zmienić. No i – po trzecie – warto uważać na przecinki.

Marek Łaskawiec
marek@bosonamacie.plZ wykształcenia filolog i filozof, miłośnik podróży, dobrego jedzenia i smakowania różnych kultur. Praktykuje i uczy Ashtanga Jogi. Marek jest autorem edukacyjnej gry planszowej Yogaloka (www.yogaloka.pl) oraz współtwórcą portalu Omline (www.omline.expert). Na Bosonamacie.pl prowadzi blog "Pies z głową w bok".