Odwyki i nawyki
8/11/2016
Słyszałam taką teorię: kiedy przestajemy coś jeść/pić – na przykład nabiał – jelita przestają produkować ten enzym, czy co tam służy do jego rozkładu i już nie trawimy tego czegoś. Na przykład nabiału.
Odkryłam, że to samo dzieje się w mózgu. I w innych częściach ciała. Kiedy przestaje się coś czytać/oglądać/robić, szare komórki przestają sobie radzić z tym czymś. Na przykład z niusami na gazeta.pl. Albo książkami Johna Irvinga. Albo z zumbą. Kiedyś te pierwsze mnie interesowały, te drugie relaksowały, a zumba dodawała energii. Teraz mam problem z jednym i z drugim i z trzecim. Szare komórki i inne części ciała przestały je trawić. Tak jak wcześniej jelita ser biały.
Najboleśniej odczułam to niedawno w samolocie. Na międzykontynentalny lot kupiłam sobie „Aleję tajemnic”. Ledwo przebrnęłam przez pierwsze strony, tłumacząc sobie, że potem będzie lepiej. Nie było. Nie miałam co czytać w samolocie. Panika. Taka jak wtedy, gdy po raz pierwszy wywołałam rodzinny skandal odmawiając ruskich pierogów mojej mamy (poprzednia Ja, ta sprzed kilku lat, zjadłaby ich z tuzin). Mama się lekko obraziła, ale już jej przeszło. Irving mam nadzieję nadal nie wie, że nie przebrnęłam przez „Aleję”. Dziennikarze gazety.pl chyba jakoś uniosą problem mniejszej klikalności. Tylko instruktorka zumby nadal zaczepia mnie czasem na Fejsbuku, pytając, czemu nie przyszłam na maraton. A ja nie przyszłam, bo znowu wybrałam jogę.
Nie żałuję ani Irvinga, ani ruskich, ani niusów gazety.pl. Ani zumby w sumie. Trochę szkoda jednak, że nikt i nie powiedział. Wzięłabym termosik z kitchary do mamy i Kino MacGregor do samolotu. Dlatego postanowiłam się podzielić swoim refleksjami. Ostrzec. I poprawić nastrój. Bo odwyk ma swoją jasną stronę: nawyk. Kiedy coś jemy/czytamy/robimy, enzymy, szare komórki, whatever, szybko zamieniają się w nasze cheerleaderki, groupies, whatever. Więc jeśli zastanawiasz się nad jogą… Wystarczy, że kilka razy rozwiniesz matę i już nie będziesz sobie wyobrażać dnia bez niej. Serio. Tak to działa.

Agnieszka Passendorfer
aga.passendorfer@gmail.comPraktykuje i uczy w Yoga Republic. Kocha czytać i pisać. Autorka książek „13 lekcji jogi”, „10 lekcji jogi. Jamy i nijamy w codziennym życiu”, „13 lekcji miłości” i "Czakry". Współzałożycielka platformy
Omline.Expert. Stara się być dobrą mamą, partnerką, przyjaciółką, nauczycielką i uczennicą.