Foch
30/01/2018
Joga to sztuka… niestrzelania focha. Do takich wniosków doszłam na ostatnich warsztatach. Pod wpływem pewnej joginki, która wyznała, że uczy się „nie obrażać na siebie”. Nie obrażać za to, że jakaś asana jej się nie udała. A tydzień później… również się nie udała.
Tak, w obrażaniu się jesteśmy czasem mistrzami. Także na jodze. Obrażamy się na swoje ciało, że sztywne i grube, na asanę, że taka trudna, na nauczyciela, że nam ją dał, nie zdradzając złośliwie żadnego zaklęcia, jak ją zrobić. Obrażamy się na sąsiada z maty, że śmiga w trzeciej serii, więc na pewno oszukuje, na sąsiadkę, że ma czerwone legginsy, więc nie możemy zachować drishti (i przez to się nie udało). Na matę, która się ślizga i temperaturę w sali, która zawsze jest za wysoka albo za niska. Obrażamy się też w życiu. Na siebie samych, na los, na partnera, na reklamy, które nas zwiodły i radar na drodze, który zrobił nam focię. Sztuka strzelania focha doprowadzona do perfekcji.
Na jodze możemy się jej oduczyć. Bo rzeczy są, jakie są. Na ciało nie ma co się dąsać, bo choć niedużo robi, to dużo robi. Nauczyciel też niczemu nie jest winien, bo choć nie zdradził zaklęcia, to pewnie jednak zainspirował do szukania. Sąsiad, sąsiadka, ślizgająca mata i kaloryfery przeszkadzają ci? Praktykuj drishti, mindfulness, dharanę, wdzięczność, pomyśl o szklance w połowie pełnej. Temperatura nigdy nie jest za niska ani za wysoka. Jest idealna.
I tak sobie myślę, że po tym właśnie poznać zaawansowanego jogina. Nie po czerwonych legginsach, nie po tym, że fruwa w trzeciej serii ashtangi, nawet nie po tym, że zachowuje spokój zen w największym chaosie i przestrzega jam i niyam w najtrudniejszej etycznie sytuacji. Po tym, że nie strzela focha. Raczej po tym, że nie strzela focha. Nie ma pretensji do siebie, ani do świata. Nie jest control-freakiem. Odpuszcza, gdy coś idzie nie po jego myśli. I przez to… jest szczęśliwszy. Santosha, czyli zadowolenie z tego, że jest jak jest dla niektórych najbardziej wymagającą asaną. Ale warto się do niej przyłożyć. Dla dobra swojego i… innych 😉

Agnieszka Passendorfer
aga.passendorfer@gmail.comPraktykuje i uczy w Yoga Republic. Kocha czytać i pisać. Autorka książek „13 lekcji jogi”, „10 lekcji jogi. Jamy i nijamy w codziennym życiu”, „13 lekcji miłości” i "Czakry". Współzałożycielka platformy
Omline.Expert. Stara się być dobrą mamą, partnerką, przyjaciółką, nauczycielką i uczennicą.