Joga bez maty
26/09/2017
Zrobiłam sobie trzy dni wakacji. Wakacji od komputera. I od maty. Ale nie od jogi. przeciwnie – sprawdzałam, co mi dała regularna praktyka asan, drishti, oddechów i bandh. Sprawdzałam, co potrafi joginka na wakacjach. I odkryłam, że potrafi:
- Zwinąć się w kłębek i zasnąć na mikrofotelu Wizzair.
- Zachować stoicki spokój, gdy inni tracą głowę – układając tragiczne scenariusze podczas jazdy kolejką linową.
- Przejść kilkanaście kilometrów i kilkaset schodów bez zadyszki.
- Znaleźć wegetariańskie a nawet wegańskie danie w kraju, w którym wszyscy namawiają na ryby, owoce morza, wołowinę i „ślinę wielbłąda” (cokolwiek to jest ;-).
- Milczeć, gdy inni narzekają – na pogodę, ceny, spóźniony autobus.
- Wypić dwa łyki porto bez wyrzutów sumienia.
- Zostawić prawie cały kieliszek porto bez wyrzutów sumienia.
- Nie przywieźć ani jednej pamiątki „made in China”.
- Ucieszyć, że może zanurzyć stopy w oceanie (a nie narzekać, że dalej się nie da, bo fale i zimno).
- Zrobić mostek na piasku.
- Medytować, gapiąc się w gwiazdy.
- Uśmiechać do wszystkich tak po prostu (siódma seria).
- Nie martwić gwałtowną zmianą klimatu po wyjściu z samolotu.
- Wrócić na matę po przerwie.
- Dzielnie znosić zakwasy po przerwie.

Agnieszka Passendorfer
aga.passendorfer@gmail.com
Redaktor naczelna
Praktykuje i uczy w Yoga Republic. Kocha czytać i pisać. Autorka książek „13 lekcji jogi”, „10 lekcji jogi. Jamy i nijamy w codziennym życiu”, „13 lekcji miłości” i "Czakry". Współzałożycielka platformy
Omline.Expert. Stara się być dobrą mamą, partnerką, przyjaciółką, nauczycielką i uczennicą.
Praktykuje i uczy w Yoga Republic. Kocha czytać i pisać. Autorka książek „13 lekcji jogi”, „10 lekcji jogi. Jamy i nijamy w codziennym życiu”, „13 lekcji miłości” i "Czakry". Współzałożycielka platformy
Omline.Expert. Stara się być dobrą mamą, partnerką, przyjaciółką, nauczycielką i uczennicą.