Dlaczego nie wszyscy praktykują jogę?
9/05/2017
Już wiem. Bo dzięki temu mogą robić inne ciekawe rzeczy. Mieć doła. Albo anginę. Być w stresie. Iść na retail therapy albo na gorącą czekoladę. Albo obejrzeć w kinie komedię zamiast ciężkawego dramatu. Wypalić się zawodowo. I jechać na urlop. Chociażby.
Od urlopu się zaczęło. Po raz kolejny wczoraj ktoś mnie spytał, czy odpoczęłam w majowy weekend. Nie, nie „czy” odpoczęłam, ale „jak” odpoczęłam. Otóż mało odpoczęłam, przyznałam zgodnie z prawdą, bo prowadziłam cztery sesje jogi dziennie, załatwiałam milion spraw organizacyjnych: zaliczki, interwencje w kwestii diety (wegańskiej, wege czy bezglutenowej), łagodziłam konflikt dwóch uczestniczek warsztatów, robiłam i wrzucałam zdjęcia na Facebooka i tak dalej…
To „jak odpoczęłaś”? padło już nie pierwszy raz w mojej „karierze” nauczycielki jogi i kolejny raz zastanowiło mnie, dlaczego górnika nikt nie pyta, jak odpoczął na przodku.
Nauczyciele jogi nie pracują na przodku, ok, na ogół robią to co lubią, ok, i praca jest ich pasją. Pracują też w miłym towarzystwie i otoczeni fajnymi ludźmi. Tym nie mniej pracują. W dni, w które inni nie pracują (w takie weekendy majowe na przykład) oraz w dni, w które inni pracują. Ja na przykład 6 razy w tygodniu, a z powodu weekendu, połączyły mi się dwie szóstki, więc miałam prawie dwa tygodnie bez wolnego i… tak, byłam zmęczona. I tak, miałam ochotę na komedię i czekoladę.
Od kiedy praktykuję jogę, wiele w moim życiu się zmieniło. I faktycznie praca mniej mnie męczy, mam elastyczne i silne ciało, które rzadko choruje. Mało śpię, mam sporo energii. Pewnie też lepiej menedżeruję stresem niż większość społeczeństwa, rzadziej się kłócę i nie zamartwiam z powodu konfliktów w pracy (szef jest joginem, koledzy i koleżanki też ;-).
Jestem też bardziej empatyczna chyba. W końcu nie zabiłam jeszcze nikogo za to pytanie: „jak odpoczęłaś w weekend majowy”. No i z tej empatii zrozumiałam w końcu, dlaczego niektórzy nie praktykują jogi. Mają wtedy pretekst, żeby się pokłócić, zestresować, łyknąć multiwitaminę z żeńszeniem, napić gorącej czekolady i… tak… pojechać na urlop.

Agnieszka Passendorfer
aga.passendorfer@gmail.comPraktykuje i uczy w Yoga Republic. Kocha czytać i pisać. Autorka książek „13 lekcji jogi”, „10 lekcji jogi. Jamy i nijamy w codziennym życiu”, „13 lekcji miłości” i "Czakry". Współzałożycielka platformy
Omline.Expert. Stara się być dobrą mamą, partnerką, przyjaciółką, nauczycielką i uczennicą.