Detoks: skutki uboczne
29/10/2016
Zauważyłam, przyjaciółka-joginka potwierdziła. A potem kolejna. I kolejna. Różne są efekty detoksu. Niektóre dość zaskakujące. Jeden – no dobra, tu akurat nie powinnam być zaskoczona – smak się wyostrza. I węch. Po kilku dniach megapranicznej diety i jogi – organizm głośniej domaga się tego, co mu robi dobrze i gwałtowniej protestuje przeciwko temu, co niedobrze. Każdy kolejny detoks oznaczał dla mnie skreślanie z menu kilku pozycji. Mięsa i alkoholu nie używałam od lat, ale do chałki, latte na krowim mleku, foccacii miałam słabość. Pewnego dnia (po detoksie) przestały mi smakować. Chałkę pożegnałam bez żalu. Latte… krowy pewnie są mi wdzięczne, że w końcu zostałam weganką. Za foccacią nadal trochę tęsknię. To znaczy nie za nią konkretnie, ale za tym rytuałem łamania, chrupania, zbierania rozsypującego się rozmarynu palcami umoczonymi w oliwie i oblizywania ich późnej… mmmm…. Ale OK, są inne przyjemności. Zwłaszcza, że detoks robi miejsce na nowe. Budyń chia, mus z tamaryndowca, latte na mleku migdałowym, którego pianka łaskocze w usta to są rzeczy, których nie znałam „przed”. Fajnie, że się pojawiły.
No dobra, ale w detoksie nie tylko o jedzenie chodzi. Zauważyłam, a przyjaciółka-joginka potwierdziła. A potem kolejna i kolejna. Efektu detoksu są różne. Wyostrza się też smak w kwestii ludzi. Niektórzy zaczęli mnie denerwować. Na maksa. I detoks po detoksie, zaczęłam się z nimi rozstawać. Skreślać z menu w iPhonie i odfriendowywać na Fejsbuku, a przede wszystkim w realu. Niektórych pożegnałam bez żalu, a może nawet z ulga. Za innymi trochę za nimi tęsknię. Może nie za nimi, ale za tymi imprezami, wspólnymi wypadami do kina, rozmowami do nocy, ale… OK. Są inne przyjemności. Pojawili się wokół mnie inni ludzie. Tacy, których nie znałam wcześniej, albo nie wiedziałam, że tak dobrze mi robią. Fajnie, że się pojawili.
I dlatego, mimo wszystko, polecam detoks.

Agnieszka Passendorfer
aga.passendorfer@gmail.comPraktykuje i uczy w Yoga Republic. Kocha czytać i pisać. Autorka książek „13 lekcji jogi”, „10 lekcji jogi. Jamy i nijamy w codziennym życiu”, „13 lekcji miłości” i "Czakry". Współzałożycielka platformy
Omline.Expert. Stara się być dobrą mamą, partnerką, przyjaciółką, nauczycielką i uczennicą.