Dzień kobiety
7/03/2017
Jaki by tu wpis… 7 marca… wigilia Dnia Kobiet… wigilia moich urodzin. Coś o kobietach? Coś o kobiecie o rok starszej niż rok temu? Coś o jednym i drugim? I o tym, że wkurza mnie reklama pewnego sklepu, który chce bym w ten dzień kupiła sobie stanik push-up? Dwa razy większe piersi za dwa przy mniej kasy? Wkurza mnie też, że w moje osobiste święto organizowane są marsze w obronie praw kobiet, które nie powinny wymagać obrony. I tak, właśnie o tym napiszę. Właściwie już piszę.
Joga z jednej strony uczy akceptacji, z drugiej strony namawia na tapas – wysiłek, wytrwałość i wychodzenie ze strefy komfortu. Z trzeciej – inspiruje do znajdowania równowagi pomiędzy jednym i drugim, pasywnością i aktywnością, wdechem i wydechem, elastycznością i siłą. Z czwartej – wymaga odpowiedzialności. Za swoje decyzje. Trudne to strasznie, bo nie daje gotowej odpowiedzi, czy ten stanik kupić, czy raczej pójść na manifę, czy jedno i drugie – pójść na manifę w staniku, w którym nasze piersi wyglądają na większe, choć z przeceny. Czy zbojkotować obowiązujące kanony piękna w kwestii piersi? A może przeciwnie, pokazać, że możemy być sexy i protestować przeciwko przedmiotowemu traktowaniu kobiet właśnie w sexy staniku. W sexy staniku kupionym według filozofii smartshoppingu, czyli za pół ceny.
Joga nie daje jasnych odpowiedzi. Zwłaszcza na skomplikowane problemy współczesnego świata. Pomaga jednak odpowiedzi znajdować i jest w tym najlepsza. Staję na macie rano, powiedzmy, że w okolicach 5.30 i – przysięgam – gdy wstaję z savasany dwie godziny później, już wiem. A ponieważ już wiem, że tak to działa, to nie przejmuję się tym, że dzisiaj nie wiem, czy iść na manifę, czy upiec tort, czy upić się z rozpaczy, że jestem starsza, a może kupić sobie w prezencie ten stanik w promocji… jutro po praktyce będę wiedziała. Dwie godziny świadomych wdechów i wydechów, dwie godzin asan i bycia „tu i teraz” zawsze pozwala mi zobaczyć szerszy kontekst. I znaleźć odpowiedź. Tak to działa. Więc joga, choć jasnych odpowiedzi nie daje, to jednak daje. Bo po tej savasanie, gdy wstaję, to jest jasno, na ogół nie mam wątpliwości. Tego rozjaśniania problemów na bieżąco (w każdej kwestii) życzę też tobie. Jutro i nie tylko. Z okazji moich urodzin.

Agnieszka Passendorfer
aga.passendorfer@gmail.comPraktykuje i uczy w Yoga Republic. Kocha czytać i pisać. Autorka książek „13 lekcji jogi”, „10 lekcji jogi. Jamy i nijamy w codziennym życiu”, „13 lekcji miłości” i "Czakry". Współzałożycielka platformy
Omline.Expert. Stara się być dobrą mamą, partnerką, przyjaciółką, nauczycielką i uczennicą.