
Oczyszczające Święta
Oczyszczające Święta
Święta Bożego Narodzenia mogą być świetnym czasem na oczyszczenie umysłu i ciała, tak aby w Nowy Rok wkroczyć z pełną świeżości energią do działania.
Chciałabym zainspirować Cię do spojrzenia na ten wyjątkowy okres jako okazję do uzdrowienia i ocieplenia relacji ze sobą i bliskimi. Do odpoczynku, smakowania zamiast objadania się, sięgnięcia do swoich korzeni i wartości, które pozwolą Ci dostrzec owoce zeszłego roku i zastanowić się, jakie intencje chciał/abyś zasiać na Nowy Rok.
Jako psycholożka i nauczycielka jogi łączę wiedzę i podejście do zdrowego życia płynące z tych dwóch zawodów. Stąd w moich tekstach znajdziesz wskazówki do psychicznej, emocjonalnej, cielesnej i duchowej pracy z samą/samym sobą.
Pokuszę się o stwierdzenie, że praktyka jogi (jako filozofii życia, której jednym z elementów są ćwiczenia fizyczne) oraz psychologiczny proces terapeutyczny łączą się w idei oczyszczania: umysłu, serca, ciała. Uwalniania się od krzywdzących przekonań, zablokowanych emocji, toksycznych relacji, nadmiaru bodźców, natłoku zbędnych myśli, tego, co jest nam narzucane lub co sami sobie narzucamy… Jak również usprawnienia komunikacji ze swoim wnętrzem i z bliskimi.
W jaki sposób popracować nad tym w okresie świątecznym?
RELACJE czyli domowe i wewnętrzne sensacje
Empatia zamiast konfliktu
Każdy ma taką osobę w rodzinie, która bardzo stresuje się przygotowaniami do Świąt. Czasem aż trudno uwierzyć, że tak bardzo przejmujemy się doborem potraw, wyborem prezentów, odpowiednim wystrojem domu, zakupami, dopięciem wszystkiego na ostatni guzik… Czujemy wtedy, jak to napięcie przenika złośliwie do naszych serc i głów, podczas gdy chcielibyśmy zachować stoicki spokój. Zdarza nam się coś odwarknąć, szczególnie po dniu pełnym pracy. Do irytacji dołącza więc poczucie winy, a ten duet potrafi wyjątkowo uprzykrzyć życie.
Jak sobie z tym poradzić?
Kiedy już kilka razy głęboko odetchniesz i się uspokoisz, spróbuj spojrzeć na tę osobę oczami Empatii. Z jakiegoś powodu, którego być może nie zrozumiesz, niezwykle ważne jest dla niej zrealizowanie swojej wizji Świąt. Być może w jej mniemaniu jest to jedyna okazja w roku, gdy może pokazać się rodzinie od dobrej strony. Być może to sprawia, że czuje się potrzebna, a na co dzień po prostu jej tego poczucia brak. Być może pokutuje w niej przekonanie, że to jak bogaty będzie jej stół świąteczny jest odzwierciedleniem tego, ile sama jest warta. Być może… w tak osobliwy sposób pokazuje, jak bardzo jej na Was zależy.
Czy potrafisz być „ponad tym”? Nie mówię tu o poczuciu bycia lepszym, ale o akceptacji czyjejś inności i niezrozumiałych potrzeb. Zamiast irytować się i oceniać, spróbuj współczuć i odpuści. Oczywiście z poszanowaniem swoich granic (choć nie mówię tu o zjedzeniu karpia „dla świętego spokoju”, gdy jesteś oddanym swoim wartościom wegetarianinem/weganinem).
Może Twoim zadaniem jest przytulić tę osobę i powiedzieć: „Hej, dziękuję Ci, że jesteś tu z nami. Bez ciebie te Święta nie byłyby tak piękne i wyjątkowe.”
Porozumienie Współczujące. Mów językiem Żyrafy
Porozumienie bez Przemocy, inaczej „Porozumienie Serca” autorstwa Marshalla Rosenberga to sposób mówienia i słuchania (według autora – stary jak świat) budujący prawdziwe, żywe, bliskie, pełne zrozumienia i akceptacji relacje. To swoista sztuka życia i komunikacji, opartych na uczuciach i potrzebach, a przede wszystkim ich umiejętnym wyrażaniu. Zamiast krytyki, osądu i oceny które leżą u podstaw nieporozumień w komunikacji, natrafisz tutaj na obserwacje, uczucia, potrzeby i prośby.
Co to oznacza w codziennym życiu?
„Jak zwykle zostaje ze wszystkimi przygotowaniami sam/a, bo Ty masz wszystko gdzieś. Tak jakbym nie miał/a na głowie miliona innych obowiązków. Jak zawsze kłótnia w Święta.”
Mam nadzieję, że nie spotkacie się z podobnym zdaniem u siebie w domu – ale zdarza się, że puszczają nam nerwy i wtedy zachowujemy się jak… Szakal.
Przynajmniej takim zwierzęcym porównaniem posługuje się Rosenberg, aby wyjaśnić rodzaj komunikacji pełnej oceny, obwiniającej, oskarżającej, agresywnej, generalizującej, często szantażującej. Szakal nie jest skory do współpracy.Nie dość, że sam atakuje, to na dodatek interpretuje przekaz od innych jako atak na niego.
Jak się z nim dogadać i samemu powstrzymywać się od bycia Szakalem?
Z pomocą przychodzi Żyrafa. Ma największe serce spośród wszystkich ssaków, a jej długa szyja pozwala na dostrzeżenie szerszej perspektywy sytuacji, tego, co dla wielu niewidoczne. Jest łagodnym roślinożercą. Niektórzy twierdzą, że Rosenberg dlatego wybrał żyrafę, ponieważ odległość pomiędzy jej sercem a głową jest wystarczająco duża, żeby trudne uczucia zdążyły osłabnąć na tyle, aby nie zawładnąć nią całą. Pełna empatii, za czyimś atakiem dostrzega niezaspokojone potrzeby. Nazywa emocje i dąży do pokojowego rozwiązania konfliktów.
W jaki sposób może się potoczyć dalszy ciąg rozmowy?
Szakal odpowiedziałby: „To ty nigdy nie doceniasz tego co robię, jak zawsze panikujesz i próbujesz dyrygować wszystkimi naokoło!”
W ten sposób nakręcamy spiralę złości, frustracji i wzajemnego obrażania się, a to nie doprowadzi do niczego konstruktywnego. Na dodatek energia będzie roztrwoniona na przeżywanie negatywnych emocji zamiast znalezienie wspólnego rozwiązania.
Co odpowiedziałaby Żyrafa: „Kiedy mówisz mi, że mam wszystko gdzieś, tak jakbym nie szanowała Ciebie i wspólnej tradycji. Jest mi przykro, ponieważ zależy mi na naszej relacji oraz pozytywnej atmosferze w Święta. Proszę cię, nie mów tak do mnie więcej. Złościsz się, bo czujesz się osamotniona/y w przygotowaniach i martwisz się, że nie ze wszystkim zdążymy? Zazwyczaj wykonuję moje obowiązki na ostatnią chwilę, ale jeśli Cię to uspokoi, możemy ustalić harmonogram tak żebyś wiedział/a, kiedy wszystko będzie gotowe.”
Być może zauważyliście, że Żyrafa mówi to, co zaobserwowała, nazywa uczucia. Nie tylko swoje, ale również rozmówcy, jasno formułuje prośbę. Wychodzi naprzeciw zauważonym potrzebom i stara się znaleźć satysfakcjonujące rozwiązanie. Taki przekaz ma dużą moc-jest współczujący, konstruktywny i konkretny.
Spróbujecie być Żyrafami?
Dogadaj się z Wewnętrznym Krytykiem
Tak bardzo nie lubimy tego złośliwego głosiku, który powstrzymuje nas przed realizacją naszych pragnień i pomysłów. Często staramy się z nim walczyć, bo traktujemy go jako naszego największego wroga. Im więcej atakuje, tym bardziej staramy się go pozbyć, ignorować na wszelkie sposoby. Czy przeszło Ci kiedyś przez myśl, że Wewnętrzny Krytyk istnieje po coś innego niż uprzykrzanie Tobie życia? Że na przykład… chce Cię przed czymś ochronić?
Może być tak, że podświadomie obawiasz się porażki, więc on tym bardziej zniechęca Cię do działania, tak żeby oszczędzić Ci przykrości. (Nie poradzisz sobie, brakuje Ci doświadczenia i pomysłów, są od Ciebie lepsi). Bywa, że chce zmotywować Cię do działania, bo wie, że szorstkie słowa i wbijane szpile mogą zadziałać na Ciebie jak płachta na byka. (Ty i 108 Powitań Słońca? Z tymi wątłymi rączkami)? Czasem chce Cię ochronić przed odrzuceniem od innych. Dlatego, że był już tego świadkiem i za wszelką cenę stara się do tego ponownie nie dopuścić, nawet jeśli ciężko zauważyć troskę w jego nieprzyjemnych komentarzach na Twój temat. („Na pewno jest taki/taka jak cała reszta, jak zwykle dasz się oszukać i omamić, a później będziesz cierpieć”).
Skoro już wiemy, że Wewnętrzny Krytyk może być naszym specyficznym Wewnętrznym Obrońcą.Może spróbować się z nim dogadać i wytłumaczyć kilka kwestii?
- „Dzięki, że chcesz mnie chronić, ale robisz to w totalnie nieporadny i destrukcyjny sposób”.
- „Naprawdę chcę spróbować swoich sił w nowej pracy bo wiem, że jestem na to gotowa.”
- „Wiem, nad czym muszę popracować i zrobię 108 Powitań Słońca w swoim czasie, dam radę’
- „Tak, boję się odrzucenia, ale bardziej zależy mi na zbudowaniu związku, spróbowaniu.”
Wysyłając tego rodzaju ugodowy przekaz do siebie samego, będziesz postępować zgodnie z ahimsą – jedną ze wskazówek etycznych filozofii jogi. Jest to zasada niekrzywdzenia siebie i innych, obejmująca nasze myśli i działania oraz pozwalająca zbudować zdrowe relacje.
Podążając dalej za tą myślą – pamiętaj o tym, że warto odpuścić sobie nadmierny perfekcjonizm i obranie za cel doskonałości (czymkolwiek ona jest). Na przykład, nie musisz idealnie wykonywać asan czy mieć nieskazitelne ciało-to mija się z ideą jogi, w której starasz się siebie zrozumieć i zaakceptować po to, aby otworzyć się na rozwój i proces zmian.
SPOSÓB NA CHAOS I NADMIAR
Czy znasz oddech „Let-go”? W wolnym tłumaczeniu: „Pozwalam-odpuścić”, choć moim zdaniem zgrabniej brzmi to po angielsku. Jeśli czujesz że nagromadziło się w Tobie zbyt wiele, masz w sobie niestrawione konflikty czy świąteczne przekąski. Usiądź w siadzie skrzyżnym, a następnie wykonaj głęboki wdech („let”) i długi wydech („go”). Sprawdź co się dzieje w Twoim dziele na wdechu i wydechu. Dodaj do tego wizualizację oraz delikatny ruch ciała:
- Wdech-wydłużaj kręgosłup, wypełniaj klatkę piersiową powietrzem i jasnością.
- Wydech-zassij pępek i skręć tułów za prawym ramieniem. Możesz oprzeć wierzch lewej dłoni o prawe kolano i odpychać się nią, pogłębiając skręt. Poczuj, jak ulatuje z Ciebie napięcie, jak masują się narządy wewnętrzne. Wykonaj to samo na drugą stronę. Let-go.
Pomyśl – z czego chcesz się oczyścić? Czemu pozwalasz odejść wraz z wydechem, tak aby dać przestrzeń temu, co nowe? Co chcesz, żeby do Ciebie przyszło?
Sauca i Mindfulness
Do dbałości o czystość ciała i umysłu nawołuje Sauća – kolejny z jogowych drogowskazów Patandżalego. Zasada pełna prostoty i niezwykle przydatna w utrzymaniu równowagi emocjonalnej i cielesnej. Zadbaj o porządek w swoim umyśle. Przebacz zamiast nosić w sobie urazę, rozwiąż konflikt zamiast dusić się nierozwiązaną sprawą, oczyść się z nadmiaru bodźców, zadbaj o własną przestrzeń, poświęć kilka minut na oddech i odprężenie.
Święta są ku temu dobrą okazją. Pomimo całego biegu i organizacji przychodzi moment zasiadania do wspólnego posiłku i wspólnego spędzania czasu, gdy można się rozejrzeć wokół i docenić to, co się ma. Smakować chwile, nastrój, zapachy… oraz potrawy.
Pozwól sobie obserwować i zanurzyć się czasem w refleksji. Czym są dla Ciebie Święta w tym roku? Czy mają inny wydźwięk niż w poprzednich latach? Z kim je spędzasz – czy to wciąż te same osoby, może ktoś odszedł… albo pojawił się ktoś nowy? Czy coś się zmieniło w Tobie i w świątecznym obrazie?
Wsłuchaj się w dźwięki domu o różnych porach dnia. Wsłuchaj się w pogodę za oknem, nawet jeśli jest to deszcz ze śniegiem. Poczuj zapachy, usłysz dźwięki, poczuj na skórze materiał koca którym się owijasz, ciepło kubka z herbatą. Obserwuj swój dom, zimową aurę, spróbuj zrobić to bez oceniania, za to z ciekawością kogoś, kto przechadza się po inspirującym terenie.
Pomyśl, za co możesz być w te Święta wdzięczna/y. Pozwól sobie na świąteczną przyjemność, na przykład książkę, której normalnie nie czytasz, bo musisz czytać „inne ważne i merytoryczne rzeczy”. Zapatrz się w płomień kominka czy świecy. Odetchnij głęboko. Uśmiechnij się do siebie.
Skoro już tu jesteś...
...mamy do Ciebie prośbę. Coraz więcej osób czyta artykuły na portalu Bosonamacie.pl, znajduje tu także informacje o ciekawych warsztatach i wyjazdach.
Nasz portal działa na zasadach non-profit, nie jest firmą, ale efektem pracy i zaangażowania grupy pasjonatów.
Chcemy, by nasz portal pozostał otwarty dla wszystkich czytelników, bez konieczności wprowadzania opłat za dostęp do treści.
Dlatego zwracamy się do Ciebie z prośbą. Wesprzyj nas na Patronite! Nawet symboliczne 10 złotych miesięcznie pomoże nam tworzyć wartościowe treści i rozwijać portal.
Jeśli nasz artykuł był dla Ciebie pomocny, ciekawy lub po prostu lubisz to, co robimy – kliknij logo poniżej i dołącz do grona naszych patronów.
Każde wsparcie ma znaczenie. Dzięki Tobie możemy działać dalej!
Dziękujemy!