
Awakening yoga, czyli przebudzenie w Seattle
Awakening yoga, czyli przebudzenie w Seattle
Za każdym razem, kiedy stajemy na naszej macie, praktykujemy z miłości do samych siebie. Z pragnieniem poznania prawdy o naszym istnieniu oraz z tęsknotą za współprzeżywaniem naszego doświadczenia z istotami poza granicami czasu i miejsca. Praktykujemy, bo taka jest nasza natura.
Patrick Beach
Awakening Yoga to metoda stworzona przez parę amerykańskich nauczycieli, Carling Nicole Harps oraz Patricka Beach’a, którzy w swoim podejściu łączą szacunek do rytuałów tradycyjnej jogi z funkcjonalnym spojrzeniem na asany, u którego podłoża leży współczesna wiedza anatomiczna. W praktyce mamy więc do czynienia ze zmodyfikowaną vinyasą oraz, znacznie różniącymi się od tych tradycyjnych, powitaniami słońca. Co warto zaznaczyć już na wstępie, Awakening Yoga nie wyklucza włączenia w praktykę dobrze nam znanych Surya Namaskar, lecz zachęca do wzmożonej uważności na to, co dzieje się w naszym ciele podczas ich wykonywania.
Ogromny nacisk kładzie się tu na indywidualność praktykującego ciała. To joga powinna dostosować się do naszych ograniczeń anatomicznych, a nie na odwrót. Stąd różnego rodzaju wersje wielu asan (autorzy metody starają się unikać słowa modyfikacje, by uniknąć wrażenia, że są to pozycje mniej zaawansowane lub w mniejszym stopniu wymagające). Kluczowe jest odnalezienie własnej, indywidualnej ścieżki w miejsce dążenia do wygórowanego często ideału. Ideałem jest ta wersja danej asany, w której dziś czujemy to, czego konkretnego dnia najbardziej nam potrzeba. Skupiamy się więc przede wszystkim na uważności na nasze potrzeby. Jednego dnia będzie to chęć podjęcia wyzwania i wysiłku, drugiego dnia potrzeba odpoczynku. W Awakening Yoga nie znajdziemy rozwiązań typu “one size fits all”. Praktykując z zespołem Carling i Patricka warto więc mieć przy sobie jogowe pomoce typu klocki, pasek oraz koc. Ich użycie w trakcie praktyki traktuje się bardzo indywidualnie. Nauczyciel pokazuje możliwości z nimi związane, ale to uczeń decyduje o ich wykorzystaniu.
Główne filary praktyki
Dostępność i różnorodność praktyki zapewniają cztery filary, na których opiera się opisywana tu metoda. Są to: vinyasa (połączenie ruchu z oddechem), mobility (mobilność), strenght (siła) oraz restore (regeneracja). Połączenie ich wszystkich ma na celu zachowanie równowagi w ciele i umyśle osoby praktykującej. Tak samo ważne staje się więc budowanie siły, jak i umiejętność odpuszczenia i danie sobie mentalnego przyzwolenia na przyjęcie wsparcia. Na pewno wiele osób praktykujących dynamiczne style jogi dobrze zna to uczucie, kiedy jego ciało woła z błaganiem o pomoc, gdy, przykładowo, palce nie dosięgają do ziemi w pozycji, w której to dłoń właśnie powinna być jednym z punktów gruntujących nasze ciało. „Ja nie dosięgnę? I w dodatku jako jedyna/-y na shali sięgnę po klocek?”. Tego typu myśli to walka naszego ego z wewnętrzną potrzebą, która prosi o zaspokojenie. Pozostawienie jej bez odpowiedzi lub zagłuszenie jej nie sprawi, że urośniemy na naszej macie. Wręcz przeciwnie. Aspekt mentalny jest tu dużo ważniejszy niż ten fizyczny. Umiejętność przyjmowania pomocy jest tak samo ważna, jak budowanie mentalnej siły. Warto zrozumieć, że to balans ich obu pozwala nam rozwijać się na naszej jogowej ścieżce.
W Awakening Yoga znajdziemy również pięć kolejnych reguł, które symbolizują drogowskazy na jogicznej ścieżce rozwoju. Są to: Ritual (Rytuał), Intrinsic motivation (Wewnętrzna motywacja), Freedom & structure (Wolność i struktura), Middle path (Złoty środek) oraz Potentiality (Potencjał). Rytuał odwołuje się do rytualnej natury praktyk jogicznych, która łączy współczesny wymiar fizycznej praktyki z jej źródłem. Ważne jednak, by stając na naszej macie zadawać sobie nieprzerwanie pytanie, czy angażujemy się w niewymagającą głębszej refleksji rutynę czy świadomy rytuał. Istotna jest również sama motywacja, która popycha nas każdego dnia do jego realizacji. Ważne, by wypływała ona z naszego wnętrza, a nie była napędzana zewnętrznymi nagrodami lub chęcią zdobycia uznania. Naszą wewnętrzną motywację powinna napędzać możliwość poszukiwań, nieprzerwanej nauki oraz wzmacniania naszego potencjału. W świecie wolności Vinyasy i struktury bardziej konserwatywnych stylów jogi, Awakening Yoga łączy to, co najlepsze z obu światopoglądów, podejmując próbę osiągnięcia balansu pomiędzy wolnością i strukturą. I tak autorzy oferują szereg starannie skomponowanych mini-sekwencji, które można w kreatywny sposób wykorzystywać w codziennej praktyce w zależności od naszych potrzeb. Struktura zapewnia więc stabilność i jasne granice ścieżki, po której stąpamy, dając jednocześnie przestrzeń do osobistych poszukiwań wolności ruchu i wyrazu. Wiąże się to bezpośrednio z zasadą złotego środka, która uczy nas dostrzegania obu skrajności spektrum. Gdy nauczymy się je dostrzegać przestaniemy wpadać w pułapkę radykalizmu. Od umiejętności wycofania się w asanie, by uniknąć kontuzji po nasz światopogląd i codziennie podejmowane przez nas decyzje. Złoty środek uczy nas balansowania pomiędzy skrajnościami, by w równowadze móc skupić się na własnym rozwoju i odkryć nasz potencjał. Poznajemy go poprzez stawiane nam na macie wyzwania, budowanie wspólnoty oraz krytyczne myślenie. Dzięki nim jesteśmy w stanie zobaczyć siebie oraz otaczający nas świat z nowej perspektywy.

Sekwencja
Awakening Yoga zawiera w sobie rozbudowaną sekwencję asan w stylu dynamicznej Vinyasy podzielonej na pod-sekwencje, zwaną Full Solar Vinyasa (w pełnej wersji) lub The Set (w wersji skróconej). Ich analizę pozostawię na inny artykuł, ponieważ jest to temat dużo bardziej rozbudowany. Chciałabym jednak wspomnieć o podstawowych różnicach, które sprawiają, że Awakening Yoga jest inna niż wszystkie inne style jogi. Zacznijmy od vinyasy w rozumieniu przejścia pomiędzy asanami lub sekwencjami asan. Twórcy metody skupiają się na funkcjonalnym podejściu do asan, stąd przekonanie, że jeśli w Chaturandze pracujemy nad możliwością opuszczenia ciała, powinniśmy również pracować nad jego unoszeniem. Tradycyjne przejście z Chaturangi do Urdhva Mukha Svanasany zastąpione zostaje zejściem do Chaturangi, powrotem do deski, odłożeniem kolan na matę (jeśli nie zrobiliśmy tego wcześniej), a następnie przeniesieniem bioder delikatnie w tył i przepłynięciem do psa z głową w górze. W ten sposób dodajemy do sekwencji delikatne wygięcie w kręgosłupie, przygotowujące ciało do bardziej wymagającego wygięcia z dodaniem ciężaru ciała (psa z głową w górze).
W Awakening Yoga znajdziemy również dwie sekwencje zwane Awakening Surya A oraz B. Są to nie tyle modyfikacje znanych nam powitań słońca, co autorskie sekwencje, które zastępują te tradycyjne. Ich autorzy pomijają skłon do prostych nóg (Uttanasanę), ponieważ w ich rozumieniu jest to asana dla wielu joginek i joginów zbyt wymagająca na otwarcie praktyki, która na nierozgrzanym ciele może doprowadzić do zbytniego obciążenia pasa biodrowo piszczelowego. Znacznie większą uwagę poświęca się tu rozgrzaniu bioder (w Awakening Surya A) oraz na aktywacji mięśni nóg i na pierwszych próbach odnalezienia balansu (w Awakening Surya B).
Z miłości do siebie
O aspektach fizycznych Awakening Yogi można pisać wiele, ale jest jedna myśl, która przepływa przez wszystkie warstwy opisywanej tu metody. Myśl, którą warto wielokrotnie sobie przypominać. Stajemy na macie nie dla kogoś, nie dla naszego nauczyciela, naszych partnerów, nie dla ludzi, którzy na nas patrzą, a dla samych siebie. Z miłości do siebie. Warto przyjrzeć się swojej praktyce i zadać sobie pytanie, czy wykonujemy ją, ponieważ jest ona wyrazem radości z wprawiania ciało w ruch, dbania o nie i nasz umysł, ponieważ jest lekcją z bycia sobą i ze sobą? Joga wypływa z miłości i troski o siebie. Nie z zewnętrznych pobudek, które mogą przyjmować różne formy chęci zaimponowania komuś, udowodnienia czegoś lub nawet ukarania siebie. Praktyka budowana na takich filarach z pewnością nie będzie praktyką na całe życie. A taką właśnie próbujemy w sobie odnaleźć. Taką, która pozwoli nam cieszyć się życiem jak najdłużej. Nie rozglądajmy się więc za motywacją dookoła. Jej prawdziwe źródło znajdziemy w nas samych.
Skoro już tu jesteś...
...mamy do Ciebie prośbę. Coraz więcej osób czyta artykuły na portalu Bosonamacie.pl, znajduje tu także informacje o ciekawych warsztatach i wyjazdach.
Nasz portal działa na zasadach non-profit, nie jest firmą, ale efektem pracy i zaangażowania grupy pasjonatów.
Chcemy, by nasz portal pozostał otwarty dla wszystkich czytelników, bez konieczności wprowadzania opłat za dostęp do treści.
Dlatego zwracamy się do Ciebie z prośbą. Wesprzyj nas na Patronite! Nawet symboliczne 10 złotych miesięcznie pomoże nam tworzyć wartościowe treści i rozwijać portal.
Jeśli nasz artykuł był dla Ciebie pomocny, ciekawy lub po prostu lubisz to, co robimy – kliknij logo poniżej i dołącz do grona naszych patronów.
Każde wsparcie ma znaczenie. Dzięki Tobie możemy działać dalej!
Dziękujemy!