
Joga a ból głowy
Joga a ból głowy
Indywidualne podejście
Istnieją różne rodzaje bólów głowy oraz rozmaite przyczyny ich powstawania. Można je podzielić w zależności od rodzaju nieprzyjemnych objawów, ich umiejscowienia oraz długości trwania. Spotykamy się między innymi z bólami migrenowymi, typu napięciowego, trójdzielno-autonomicznymi, kłującymi, kaszlowymi czy wysiłkowymi. Zasięg problemu jest ogromny. Wskazują na to badania, według których 90% społeczeństwa uskarża się na tą dolegliwość przynajmniej raz w roku. Tak samo, jak istnieje ogromna ilość rodzajów bólu głowy, tak wiele jest ich przyczyn. Zaliczyć można do nich złą pracę układu hormonalnego, spożywanie żywności zawierającej różnego rodzaju dodatki, słaby sen, brak ruchu, brak równowagi w neuroprzekaźnikach, złą postawa ciała, stres i wiele innych.
Jak widać, bóle głowy są różne, jak i różne są ich przyczyny. Zatem nasza dolegliwość w rzeczywistości będzie jedyna w swoim rodzaju. Chcąc rozwiązać problem bólów głowy, jesteśmy więc zmuszeni do głębszego poznania go. Należy zrozumieć cały mechanizm problemu, czyli wszystkie czynniki mające wpływ na powstanie bólu, dolegliwości poprzedzające jego wystąpienie oraz wszelkie objawy gdy ból już się pojawi.
Ból motywatorem działania
Joga zajmuje się badaniem jak zachowuje się i porusza w nas Citta (umysł, ego, świadomość, emocje, pożądania…), a następnie wyciszaniem jej. Na drodze jogi mogą pojawić się różne przeszkody i uciążliwości a wśród nich właśnie choroba (vyadhi). Praktyka pomaga przezwyciężyć te utrudnienia. Ponieważ z bólem głowy nie jesteśmy w stanie podążać do celu jogi, pozbycie się go jest kluczowe dla dalszej praktyki. Walka z bólem może także być katalizatorem naszych przemian. Uciążliwość, której chcemy się pozbyć za wszelką cenę, może wyzwolić w nas ogromne pokłady energii. Skierowanie jej na właściwą drogę pozwala na bardzo intensywne działania.
Pierwszym etapem niech będzie studiowanie siebie (svadhyaya) oraz zebranie wszelkich informacji o naturze naszego problemu. Następnym etapem jest praktyka. Wykorzystując asany, pranayamę i medytację, odkrywamy, co jest dla nas pomocne, neutralne bądź negatywne.
Warto zwrócić uwagę, aby nie popadać w mechaniczność praktyki. To, co na początku procesu pomaga, z czasem może stać się obojętne. Praca, będąca wcześniej negatywna, z czasem staje się bardzo wskazana i pozytywna. Należy zatem cały czas uważnie praktykować i poszukiwać. Z czasem dolegliwość zacznie się wycofywać, choć mogą też pojawić się sporadyczne nawroty. Gdy poprzez pracę nad sobą dotrzemy do źródła problemu, może to być też kluczowy moment w rozwoju całej naszej jednostki i odkrycia czegoś ważnego dla naszego funkcjonowania, nie tylko na planie fizycznym. Zatem problem może stać się błogosławieństwem, które poprowadzi nas do zmiany nawyków i sposobu życia.
Sprawdź, co pomoże Tobie
Ponieważ ilość rodzajów bólu głowy i ich przyczyn jest ogromna, nie istnieje gotowa sekwencja na wszelkie dolegliwości. Warto tutaj podzielić pracę na trzy etapy: praktykę profilaktyczną w chwili gdy nie ma żadnych problemów, pracę zmniejszającą dolegliwości poprzedzające ból oraz ćwiczenie w momencie jego nastania.
Na początku warto jest odkryć, czy w momencie nasilenia objawów pomaga nam ruch głowy w przód czy w tył. Oczywiście nie może to być zbyt intensywne. Wystarczy wejść do skłonu w pozycji Pawana muktasana na dwóch krzesłach, z głowa podpartą na rękach. Odchylenie głowy natomiast dobre jest w pozycji Savasana. Leżąc na łóżku, zsuwamy się tylko nieznacznie głową poza materac, tak aby cała szyja pozostawała podparta na krawędzi. Obie pozycje wykonujemy z zachowaniem minimalnego ruchu głowy.
Nawet delikatny objaw zmniejszenia dolegliwości jest cenną wskazówką, co należy dalej robić. Czy w swej praktyce pójść w skłony, czy wygięcia w tył. W żadnej z wykonywanych pozycji, objawy nie powinny się nasilać. Mają ustępować, lecz nie spodziewaj się zbyt wiele na początek. Należy się zadowolić jeżeli ból zelżeje o około 5-10 %. Potrzeba cierpliwości i powtarzania wykonywanych asan, pranayamy czy medytacji.
W poważniejszych sytuacjach pojawiający się ból jest problemem trwającym niekiedy od 30 do 40 lat. Jego nasilenie trwa czasami 2-3 tygodnie i wiąże się z niemożliwością funkcjonowania, w tym chodzenia do pracy. Towarzyszą mu wymioty, zawroty głowy i narastająca panika. Dlatego warto zrozumieć, z czym się mierzymy i podejść do tego z pokorą. Oczywiście wielokrotnie spotykałem się z przypadkami, gdzie w trakcie jednej lekcji udało się zminimalizować dolegliwość do zera. Jednak wszystko wymaga cierpliwości i zaufania do nauczyciela.
Praktyka profilaktyczna
Kiedy już znamy podstawową zasadę pomocy sobie warto dostrzec dolegliwości poprzedzające ból głowy i reagować na nie. Wielokrotnie zbawienna dla wielu osób jest pozycja Viparita karani. W momencie gdy pojawiają się symptomy nadchodzącego bólu, takie jak uczucie senności, paniki, trudność w oddychaniu, osłabienie bądź wahania nastroju, wykonanie tej pozycji może wręcz spowodować, że ból nie nadejdzie.
W pozycji może być konieczna jej modyfikacja. Dla jednych osób dobre jest leżenie z nogami na ścianie bez żadnych pomocy, dla innych należy użyć podparcia pod kość krzyżową i odcinek lędźwiowy. To praca którą też należy wykonać w celu odkrycia i zgłębiania tego, co pomaga.

Viparita karani
Przyczyny bólu
Zbliża nas to do refleksji na temat przyczyn. Poszukuj ich, nie tylko w sferze fizycznej, ale również psychicznej. Co poprzedziło ból głowy lub jego nadejście? Jakie były to zdarzenia? To będą dla ciebie kluczowe informacje.
Pewne sytuacje w życiu mogą wywołać senność po której może pojawić się problem. Jeżeli pomocne są wygięcia w tył, wykonaj Savasanę z głową poza krawędzią materaca lub podestu. Zrób to tylko z taką intensywnością, by pojawiło się delikatnie pobudzenie i otrzeźwienie. Może być to również pozycja skrzyżowanych wałków, gdzie warto podeprzeć szyję zrolowanym kocem.
Jeżeli pomagają skłony, wykonaj Supta baddha konasanę lub Supta virasanę z wałkiem ustawionym poprzecznie i taką ilością koców, pod głową by była ustawiona neutralnie lub lekko brodą do mostka. Pozycje te też mogą pozwolić lepiej oddychać, jeżeli mamy z tym problem.
Jednak, gdy dolegliwości pojawiły się na przykład na skutek stresu, skoncentrować się trzeba na rozluźnieniu spiętej przepony w skłonach. Adho mukha virasana podparta na wałku, pomoże odzyskać spokój. Koncentracja na oddechu przywróci jego prawidłowy rytm. Poszukaj takiego ułożenia głowy, w którym czujesz się najbardziej komfortowo. Może być to podparta broda na rękach, czoło lub policzek.

Adho mukha virasana
Dodatkowe dolegliwości
Pojawiające się nudności zmuszają do pewnej modyfikacji. Ważne jest, aby żołądek był niżej od głowy. W podanych asanach należy ustawić na tyle wysoko podparcie, aby zachować tą zasadę. Najlepszą asanami będą siady wykonane w kształt litery L (tzw. L-shape). Do podparcia pleców używamy wtedy krzesła lub liny. Jeżeli pomagają wygięcia, dodatkowo głowa będzie odchylona i wsparta na kocu ułożonym na siedzisku krzesła.
Osłabienie i zawroty głowy niweluj wspomnianą wcześniej pozycją Viparita karani lub Adho mukha virasaną.
Dla rozchwiania emocjonalnego pomocne są relaksy w pozycji leżącej lub łagodne skłony.
Napięcie, pojawiające się między łopatkami i rozchodzące się po szyi by dotrzeć do głowy, rozpuszczaj wykonując Savasanę z użyciem gumowych piłek podkładanych pod plecy w miejsca kumulacji napięcia. Dodatkowo Bharadvajasana na krześle z skręconą głową przeciwnie do ruchu klatki piersiowej, pozwala pozbyć się sztywności szyi.
Jeżeli chodzi bezpośrednio o ból zlokalizowany w czaszce, cenne staje się użycie bandaża i obciążenia. Taśmę elastyczną zakłada się wokół głowy. Jej ucisk często daje kojące uczucie. Istniej kilka wariantów zakładania go na głowę. Robienie na nim niewielkich guzów, daje punktowe uciski. Skręcenie pomaga w obwodowym bólu. Dodatkowo zasłonięcie oczu i uszu uspokaja w przypadku dźwiękowstrętu i światłowstrętu. Jednak jeżeli zasłonięcie ich powoduje panikę, należy się z tego wycofać.
Warto również użyć worka 5 kg wypełnionego piaskiem i umieścić go na czole w pozycji leżącej. Powinien być zabezpieczony z różnych stron by się nie zsuwał. Jeżeli wspomniane pomoce wywołają jakiekolwiek negatywne objawy, takie jak np. pulsowanie w głowie, które może wywołać panikę, należy z tego zrezygnować.
Odnajdując „swoje” asany, pamiętaj, żeby nie kończyć eksperymentu i cały czas poszukiwać. Sięgać za każdym razem po różnego rodzaju modyfikacje wymienionych asan i szukać przyczyn. Jeżeli stosujesz jakieś leki lub terapię, która jest sprawdzona, nie rezygnuj z tego od razu. Gdy praktyka jogi zacznie pomagać, stopniowo odstawiaj te dodatkowe wspomaganie. Sukcesem niech będzie nie tylko pozbycie się dolegliwości. Ciesz się z czasu poświęconego sobie, zrozumienia funkcjonowania ciała i umysłu, poznania, co ci szkodzi a co pomaga i odzyskania radości z życia. Być może joga stanie się częścią twojego życia i zechcesz ją dalej zgłębiać, by nadal minimalizować poruszenia Citty.
Życzę powrotu do zdrowia i życia bez bólu.
Skoro już tu jesteś...
...mamy do Ciebie prośbę. Coraz więcej osób czyta artykuły na portalu Bosonamacie.pl, znajduje tu także informacje o ciekawych warsztatach i wyjazdach.
Nasz portal działa na zasadach non-profit, nie jest firmą, ale efektem pracy i zaangażowania grupy pasjonatów.
Chcemy, by nasz portal pozostał otwarty dla wszystkich czytelników, bez konieczności wprowadzania opłat za dostęp do treści.
Dlatego zwracamy się do Ciebie z prośbą. Wesprzyj nas na Patronite! Nawet symboliczne 10 złotych miesięcznie pomoże nam tworzyć wartościowe treści i rozwijać portal.
Jeśli nasz artykuł był dla Ciebie pomocny, ciekawy lub po prostu lubisz to, co robimy – kliknij logo poniżej i dołącz do grona naszych patronów.
Każde wsparcie ma znaczenie. Dzięki Tobie możemy działać dalej!
Dziękujemy!